„Sztukatorzy”

Kiedyś to ludzie pisali wiersze. W ubiegłym wieku i wcześniej. Dziś najbardziej uznani poeci, to Feta, Mefedron, Meta. Maria. Czasem Hera. Prozaiczny alkohol. Albo Generator Wierszy.
Współczesna twórczość na miarę. Higienicznie. Do płuc, do nosa. Na wargi.
W wargi.

Opublikowano art | Otagowano , , , , | 17 komentarzy

suicidus

kapie z kranu pękła uszczelka
kap kap kap
mokra głowa włosy wiszące w dół
kap kap kap
rdza przeżarła rynnę dziura
kap kap kap
lot z siódmego piętra
kap

Opublikowano art | Otagowano , , , , , , | 4 komentarzy

face-to-face

maska wrasta zrasta narasta
skórę ściąga wciąga naciąga
oddech wpycha odpycha wypycha a
głos
lustro bokiem znasz tę twarz?

Opublikowano art | Otagowano , , | 2 komentarzy

-

patrzy na dachy
nie na konta i karty
nie mieszka
sypia gdzie poniesie
fajka buty i ręce
wiersze
wolny lecz -

Opublikowano art | 16 komentarzy

Zaćmienie

Inne-066m

sierp słońca
noc skończyła się nagle
znaki na niebie

Opublikowano art | Otagowano , , , | 6 komentarzy

My Egg(o)

peru1 503

noszę w sobie
dwadzieścia jeden gram
moją duszę
tyle jej mam

przyczepię sznur
do haka w suficie
ma ucieczka
będzie wisieć

teraz już wiem
w godzinie agresji -
- mojej śmierci
wyjdę na stół

zza kołnierza
pokaże swój łepek
ona węszy
bo jest ślepa

masę duszy
szaleniec określił
tyle Boga
we mnie zmieścił

sam już nie wiem
dwadzieścia jeden gram
moje ja ma
reszta to chłam

teraz już wiem
w godzinie agresji
wyjdę na stół
wykreślę wykresy

Opublikowano art | Otagowano , , , , , | 2 komentarzy

krew

żałoba w ostach
żałoba w rowie
bluszcz

żałoba łasi się
żałoba w tobie
spójrz

podchodzą blisko
cmentarne doły
las

wyssały z drzewa
krzaczki jemioły
w nas

Opublikowano art | Otagowano , , , , , , | 12 komentarzy

Kontekst

moi przodkowie w ziemi
i nawet nie wiem gdzie
niczym się nie wsławili
zrobili dzieci i tyle

więc żyję

ja – anonim – ubrany w niewidoczny uniform
profesji
tu i teraz udaję siebie

wyrwany z kontekstu wychodzę na dach
siadam okrakiem i nie wiem
zobaczę?
czy spadnę?

Opublikowano art | Otagowano , , , , | 7 komentarzy

Ostatni obraz

Domek (72a)m

dobry Bóg chichocze
żar z nieba
mąci zmysły

Opublikowano art | Otagowano , , , , | 10 komentarzy

Ciało i krew

Słońce w zenicie. Stoję, nie rzucam cienia, jak wampir. Z pobliskiego kościoła słychać śpiew. Głowa boli, choć nie ma upału na tych dwóch tysięcy metrów. To coś rozsadza od środka. Pójdę do szamana, zapewne wygoni. – Tutaj wszyscy chodzą. – Wydeptana ścieżka od kościoła i z powrotem. W małej chatce stoi wielki krzyż kupiony na bazarze. Mieni się kolorami tęczy. Obok widać palenisko, płonie ogień; dalej – świnki morskie biegają w klatce. Wchodzę. Nie umiem mówić, więc pokazuję na głowę gestem, jak mnie ściska. Chyba zrozumiał. Odwraca krzyż plecami do przodu, roznieca płomień, gasi. Wyjmuje jedną ze świnek, rozcina ciałko szybkim ruchem noża. Krew. Owalnymi ruchami napełnia dymem konające zwierzę. Już. Każe przyklęknąć, położyć głowę na kolanach, dotyka świnką skronie. Najpierw jedną, potem drugą. Resztki krwi kapią. Mruczy coś pod nosem, potem robi: pffffffff. Przykłada krzyż do karku, czuję dotyk lepkiego plastiku. Już! – Głowa przestaje boleć. – Pisze na kartce piątkę. – Pięć dolarów, wyciągam banknot, on stawia krzyż Jezusem do przodu. Wychodzę, kłaniając się w pas. Muszę się spieszyć, bo wierni podążają z kościoła.

Opublikowano art | Otagowano , , , | 2 komentarzy