Ostatni obraz

Domek (72a)m

dobry Bóg chichocze
żar z nieba
mąci zmysły

Informacje o ktomasz999

Mój blog nie jest pamiętnikiem, sporo w nim fikcji, jakieś wiersze, lepsze czy gorsze wpisy. Często to przemyślenia ubrane w narrację. A ja? - Jestem, kim jestem. Rozdaję za darmo swoją prywatność. ktg@
Ten wpis został opublikowany w kategorii art i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Ostatni obraz

  1. ~Ava pisze:

    żar z nieba
    mąci zmysły*

    może tak się stać…
    W haiku jeszcze nawet nie postawiłam pierwszego kroku:)
    Dla mnie ciekawie:)

    • ktomasz999 pisze:

      To zupełnie inny tekst od oryginału, jak go przepisywałem, to zmieniłem. Sz. Państwo Komentujący w dużej części (czyli Krzysztof bardzo głośno) przyczepiali się do obrazu, że bohomaz itp. Nikt nie wiedział, że to van Gogh. Haiku miało być uzupełnieniem obrazu. – Ale miałem ubaw…
      Pozdrawiam.

    • ktomasz999 pisze:

      A ja nie lubiłem haiku. Aż się okazało, że obrazki same stają mi przed oczami. – Gorzej z formą. Któreś haiku robiliśmy z Leną na kilka razy.
      Ech, gdyby tak komentowali wszyscy…
      …nie byłoby wojny z Xalaxem.
      Pozdrawiam.

  2. ~be pisze:

    Kurcze…ja mało poprawiam bo wtedy mam wrażenie, że już nie są to te emocje. A ja piszę jak czuję w danej chwili. Może powinnam.
    A Van Gogh … rozumiem go czasem.

    • ktomasz999 pisze:

      Warto poprawiać. Najpierw przelewasz emocję później pracujesz nad tzw. warsztatem. Próbowałaś czytać swoje wiersze na głos? Wtedy zobaczysz, że czasem nie pasuje rytm, zapis itp. Trochę się nauczyłem, włócząc się po portalach poetyckich, ostatnio wprawdzie się wypisałem, ale czuję potrzebę publikowania dla szerszego grona odbiorców. Teraz znaleźć kogoś, kto czyta poezję jest bardzo ciężko. W wiersz bez w miarę dobrej formy jest jak zakalec z bardzo dobrego ciasta. Smakuje, ale mogłoby wyrosnąć.
      Pozdrawiam.

    • ktomasz999 pisze:

      …a ja bym wolał umrzeć szybciej. najlepiej bez świadomości…
      A przykład van Gogha mówi, że nawet strzał w skroń może się nie udać. Dzisiaj by go uratowano,pozostawiając znaczne ubytki neurologiczne, czyniąc kaleką…
      Pozdrawiam.

  3. ~imre pisze:

    Popracowałeś nad zapisem:) jest dobrze. Teraz bardziej odczuwam pewną trwogę, która brzybiera na sile jak nadciągająca chmara ptaków albo ciemniejące niebo. Wszystko stworzone przez Dobrego Boga nosi w sobie też ziarno cierpienia.. czasem odczuwamy go pod czaszką. Uwiera. Oby nie pchał ku złemu.

    • ktomasz999 pisze:

      Imre, nie pracowałem nad zapisem. Przepisałem i tak wydawało mi się lepiej. Ja większość haiku tworzyłem na stronie portalowej, tak jak większość prozy i tekstów wierszowanych piszę najpierw w komputerze. Sprawdzam, zmazuję, zaczynam od nowa itd.
      Haiku jest zawsze pisane „na gorąco”, chociaż jedno pisałem z Leną. Wyraz po wyrazie. I za to jestem jej wdzięczny.
      A to? Musiałem przepisać, bo do Word Pressa inaczej się wstawia obrazki, niestety są to linki z mojego komputera; takie czasy.
      Może dlatego polubiłem haiku. – Mam obrazek, ustawiam tylko szyk zdań.
      Pozdrawiam.

  4. ~be pisze:

    Niesamowite połączenie barw. Jeszcze obraz żył w nim. On był tym obrazem.
    Dokończył.
    Ciekawe jaki będzie mój i ile zostanie niedokończonych.

    • ktomasz999 pisze:

      Van Gogh sam się wypisał spośród żywych. Nie udało mu się do końca, bo po strzale w skroń umierał jeszcze kilka tygodni. Nie wiadomo, czy coś wtedy malował. Nie był zbyt słynny, utrzymywał go brat. Jeśli coś malował, to zaginęło w którejś z graciarni. Sławę i cenę za swoje obrazy uzyskał nieco p o śmierci.
      Każdy z nas pewnie czegoś tam nie dokończy.
      Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>