My Egg(o)

peru1 503

noszę w sobie
dwadzieścia jeden gram
moją duszę
tyle jej mam

przyczepię sznur
do haka w suficie
ma ucieczka
będzie wisieć

teraz już wiem
w godzinie agresji -
- mojej śmierci
wyjdę na stół

zza kołnierza
pokaże swój łepek
ona węszy
bo jest ślepa

masę duszy
szaleniec określił
tyle Boga
we mnie zmieścił

sam już nie wiem
dwadzieścia jeden gram
moje ja ma
reszta to chłam

teraz już wiem
w godzinie agresji
wyjdę na stół
wykreślę wykresy

Informacje o ktomasz999

Mój blog nie jest pamiętnikiem, sporo w nim fikcji, jakieś wiersze, lepsze czy gorsze wpisy. Często to przemyślenia ubrane w narrację. A ja? - Jestem, kim jestem. Rozdaję za darmo swoją prywatność. ktg@
Ten wpis został opublikowany w kategorii art i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „My Egg(o)

  1. imre pisze:

    dwa dni temu widziałem taki program o duszach. O tym, że są dwie: jedna po śmierci ulatuje a druga zostaje i mieszka w zwłokach. (pierwsza to tożsamość a druga odpowiadało za ruchy ciała) dlatego dawne ludy tak dbały o balsamowanie i zachowanie ciała. szamani potrafili przywracać ciału życie ale tylko z jedną duszą- tak tworzyli chodzące trupy- zombi. Reinkarnacja także podobno tłumaczy dwoistość duszy- możliwość jej wędrówki.
    oczywiście jak to w takich programach wszystko kręciło się wokół Obcych i tego że oni posiadają technologie przenoszenia dusz itp…tu już pojechali jak dla mnie w bajki, ale co ja tam wiem….

    Fakt faktem…wracając do wiersza: myślę że czasem można doznać takiego stanu „stania na stole” właśnie gdy już uświadomimy sobie że mamy duszę. i że tak naprawde wszystko ma znaczenie, to co robimy zostaje nie tylko tu na ziemi ale i zapisane jest gdzieś w wieczności… świadomość takiego zapisu może przerażać, bo nic nie zostanie przez hhhmm..czas, przez Boga czy boga…pominięte

    pozdrawiam

    • ktomasz999 pisze:

      Ja nie wiem, czy wierzę w duszę. W życie wieczne – nie. W reinkarnację też nie. Ani w Sąd Ostateczny. Tożsamość umiera z człowiekiem. Miałem takie doświadczenie za życia. Zgroza, ale nie sądzę, żebyśmy tym się różnili od zwierząt, że nasza tożsamość pozostaje. Bo i dlaczego akurat nasza?
      Umiemy odróżniać dobro od zła? Na własną hańbę. Z resztą dążymy do utraty tej zdolności. Wirtualizacja świata dąży raczej do amoralizacji i utraty wolności.
      Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>