„Sztukatorzy”

Kiedyś to ludzie pisali wiersze. W ubiegłym wieku i wcześniej. Dziś najbardziej uznani poeci, to Feta, Mefedron, Meta. Maria. Czasem Hera. Prozaiczny alkohol. Albo Generator Wierszy.
Współczesna twórczość na miarę. Higienicznie. Do płuc, do nosa. Na wargi.
W wargi.

Informacje o ktomasz999

Mój blog nie jest pamiętnikiem, sporo w nim fikcji, jakieś wiersze, lepsze czy gorsze wpisy. Często to przemyślenia ubrane w narrację. A ja? - Jestem, kim jestem. Rozdaję za darmo swoją prywatność. ktg@
Ten wpis został opublikowany w kategorii art i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

18 odpowiedzi na „„Sztukatorzy”

  1. ... pisze:

    Wiersz na kanwie, z dedykacją dla utalentowanego psychoterapeuty…PZDR

  2. ~be pisze:

    Nie maluję i nie piszę …poza SMS ami. ..:) gdy alkohol wędruje w żyłach a treść tu jestem i tu to gdzie ?:)
    ale ..ale.. wydaje mi się, że wystarczająca jestem na haju bez wspomagaczy.
    I Lubie patrzeć na rzeczywistość. .jest bardziej pokręcone niż ta przez szkło od butelki czy innych kształtów bezmaterii.

    • ktomasz999 pisze:

      Przecież nie chodzi mi o prohibicję, do narkotyków mam stosunek obojętny. Są osoby, które nie powinny używać, jednak większość może. – Gorzej jest, jeśli „bjez stjekla nie pojmiosz”.
      Pozdrawiam.

  3. ~... pisze:

    Cofnąłem się trochę w przeszłość…przy użyciu sofy, do sofania w czasie :) i aparatem Zorka V zdobiłem kilka zdjęć: https://plus.google.com/u/0/collection/sntbTE Pentagon, z kraju Rad…w kturym kto by nie krad to by nie jad,,,miał lepszą rozdzielczość…ale gdy się nie ma co się lubi, to się robi z tego co jest: https://www.youtube.com/watch?v=t7TFMfaucTg PZDR

  4. ~kathi pisze:

    Hłasko się kłania, Gombrowicz Witkacy , biedny Wojaczek czy Pilch. Co złego Tomaszu w dziełach na haju czy na rauszu alkoholowym? Jakie to ma znaczenie dla beletrystyki? Pozdrawiam
    musiałam tak zrobić.

    • ktomasz999 pisze:

      Kathi, nic złego w dziełach na haju. Gorzej już, kiedy ktoś nie jest w stanie inaczej tworzyć. Na trzeźwo nie. Wtedy pozostaje amfa, mefedron, etanol, heroina itd. A wejdź sobie na http://liternet.pl
      Tam masz napisanych Autorów. I są Autorzy – głównie ruskie portale sprzedające narkotyki. A wiek XXI jest wiekiem nałogów.
      Pozdrawiam.

      • ktomasz999 pisze:

        Jeszcze jedno. Narkotyki są i będzie ich coraz więcej. Zastanawiam się, dlaczego szkoły nie zauważyły problemu występującego od kilkunastu lat i swoje działania sprowadzają do zabawy w policjantów i złodziei. Czyli łapią dilerów. Edukacji zero.
        Pozdrawiam.

        • ~kathi pisze:

          Może młodzież oszołomiona narkotykami jest przydatna dla pewnych struktur. Dzieci również nie uczą się o szacunku dla starszych czy niepełnosprawnych. Widocznie kalekie emocjonalnie i ograniczone w myśleniu pokolenie jest bardziej odpowiednie od trzeźwo myślącego i wrażliwego.
          Pozdrawiam

          • ktomasz999 pisze:

            Nie wierzyłbym w spiskową teorię dziejów. Pod koniec lat 90-tych psychiatrzy i toksykolodzy zaczęli zauważać gwałtowny wzrost pacjentów zatrutych narkotykami. A na świecie panuje ogólne oczekiwanie „tabletki szczęścia”. Nie lubimy czekać. Skutki są. Młode osoby ze schizofrenią, którzy trafiają do szpitala stosowali dopalacze, lub stymulanty. A już dawno zauważono związek miedzy paleniem marihuany a rozwojem w/w choroby. Myślę, że to powszechna, ludzka głupota i budzenie się „z ręką w nocniku”.
            Pozdrawiam.

  5. ~... pisze:

    …co do tej kwestii, to sięgnij waść,( jeśliś wcześniej tego nie uczynił} po „Kongres futurologiczny” Stanisława Lema.
    PZDR

    • ktomasz999 pisze:

      Sięgałem. Tylko, że nie kocham narracji Lema, może z wyjątkiem Szpitala Przemienienia. Nie czyta mi się Lema dobrze, choć czyta mądrze.
      Pozdrawiam.

  6. ~... pisze:

    Odniosę się tym razem, do „main” obrazka…w dzieciństwie, używałem „podobnej maszyny”do obciągania guzików do marynarek i sukni szytych przez rodziców…później ważniejszy był puk rock niż rzetelna praca…ale wychowałem się na sentencji: „Wincenty Pstrowski, nasz towarzysz drogi, wprzódy wyciągnął normę, a później nogi…PZDR

  7. ~imre pisze:

    … dlatego daleko mi do pisania Wierszy… piszę teksty na trzeźwo. Kiedyś trochę wypiłem i wyszedł mi… list miłosny:)) dobrze że go nie wysłsłem…; )

    Dlatego pisać trzeba przede wszystkim tak byśmy czuli się dobrze i po drugie- zależne od oczekiwań: byśmy byli dobrze zrozumiani albo by czytelnik miał pole do własnej analizy i przeżyć

    … A używanie „machin oblężniczych” gdy się nie ma weny to dla mnie porażka. Sory. Lepiej iść na spacer albo przespać. Tekst jeśli ma przyjść to przyjdzie…

    .. nie ma co się siłować.. wiem to po sobie; )

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>