los Poety

ofiary zimnego chowu
albo zbyt gorącego
pasem i sprzączką
czasem parzącym
zależną bliskością

wychowankowie ulicy
przechowalni dla dzieci
rodzice wychodzili na dłużej
albo zabierali trzepak
każąc pisać równe literki

poobijani przez los
opaczną opatrzność
ci co żyją
sami nadali sobie imię

więźniowie słów
piszący siebie jak wiersz

nadwrażliwi
Poeci
skaczą sobie do gardeł

Opublikowano art | Otagowano , , | 5 komentarzy

„Sztukatorzy”

Kiedyś to ludzie pisali wiersze. W ubiegłym wieku i wcześniej. Dziś najbardziej uznani poeci, to Feta, Mefedron, Meta. Maria. Czasem Hera. Prozaiczny alkohol. Albo Generator Wierszy.
Współczesna twórczość na miarę. Higienicznie. Do płuc, do nosa. Na wargi.
W wargi.

Opublikowano art | Otagowano , , , , | 18 komentarzy

suicidus

kapie z kranu pękła uszczelka
kap kap kap
mokra głowa włosy wiszące w dół
kap kap kap
rdza przeżarła rynnę dziura
kap kap kap
lot z siódmego piętra
kap

Opublikowano art | Otagowano , , , , , , | 4 komentarzy

face-to-face

maska wrasta zrasta narasta
skórę ściąga wciąga naciąga
oddech wpycha odpycha wypycha a
głos
lustro bokiem znasz tę twarz?

Opublikowano art | Otagowano , , | 2 komentarzy

-

patrzy na dachy
nie na konta i karty
nie mieszka
sypia gdzie poniesie
fajka buty i ręce
wiersze
wolny lecz -

Opublikowano art | 16 komentarzy

Zaćmienie

Inne-066m

sierp słońca
noc skończyła się nagle
znaki na niebie

Opublikowano art | Otagowano , , , | 6 komentarzy

My Egg(o)

peru1 503

noszę w sobie
dwadzieścia jeden gram
moją duszę
tyle jej mam

przyczepię sznur
do haka w suficie
ma ucieczka
będzie wisieć

teraz już wiem
w godzinie agresji -
- mojej śmierci
wyjdę na stół

zza kołnierza
pokaże swój łepek
ona węszy
bo jest ślepa

masę duszy
szaleniec określił
tyle Boga
we mnie zmieścił

sam już nie wiem
dwadzieścia jeden gram
moje ja ma
reszta to chłam

teraz już wiem
w godzinie agresji
wyjdę na stół
wykreślę wykresy

Opublikowano art | Otagowano , , , , , | 2 komentarzy

krew

żałoba w ostach
żałoba w rowie
bluszcz

żałoba łasi się
żałoba w tobie
spójrz

podchodzą blisko
cmentarne doły
las

wyssały z drzewa
krzaczki jemioły
w nas

Opublikowano art | Otagowano , , , , , , | 12 komentarzy

Kontekst

moi przodkowie w ziemi
i nawet nie wiem gdzie
niczym się nie wsławili
zrobili dzieci i tyle

więc żyję

ja – anonim – ubrany w niewidoczny uniform
profesji
tu i teraz udaję siebie

wyrwany z kontekstu wychodzę na dach
siadam okrakiem i nie wiem
zobaczę?
czy spadnę?

Opublikowano art | Otagowano , , , , | 7 komentarzy

Ostatni obraz

Domek (72a)m

dobry Bóg chichocze
żar z nieba
mąci zmysły

Opublikowano art | Otagowano , , , , | 10 komentarzy