Archiwa tagu: śmierć

Ad contects (za Z. Herbertem)

Kamyk nie jest stworzeniem doskonałym. Silny swą nieważnością, słaby nikłością rozmiarów. Leży na drodze, trącają go samochody, nie ma chwili wytchnienia. Kiedy przejedzie ciężarówka, rozkrusza kamyki na setki kawałków. Tracą tożsamość. To tak, jakby umarły.

Opublikowano art | Otagowano , , , | 2 komentarzy

Zbyt duży, by…

kot zbyt duży by nie umrzeć z głodu zbyt mały by zauważyć jadący samochód teraz leży na drodze jeszcze się rusza (nikt nie dobił) zmiażdżona miednica i tylne łapy świadczą o braku doświadczenia w krótkim życiu deszcz ze śniegiem nie … Czytaj dalej

Opublikowano art | Otagowano , , , , , | 4 komentarzy

cień-śmierć

Tak. Pamiętam kilka osób, które zabiłem. Pierwszą, jeszcze na stażu, Panią Janinę. Wtedy płakałem w ubikacji, gdy zmarła. Później nauczyłem się tłumaczyć sobie, że to „wypadek przy pracy”. Bo to były wypadki przy pracy. Sołtys w Kamionce, nieco wstawiony, dostał … Czytaj dalej

Opublikowano art, lekarze | Otagowano , , , | Skomentuj

Jutro

czasem marzę o jedzeniu z metalowego garnka piciu z żelaznego kubka światłu lampy naftowej nocą marzę o ścianach z sosnowych desek (taniej wychodzi) wreszcie na swoim miejscu

Opublikowano art | Otagowano , , , , , | Skomentuj

Jak zostać porzuconym

Siedemnaście zeszytów zapisanych w kratkę Osiemnasty gdy „kończy się w porę ostatni papier” Ślady długopisu znaczą literki Gdyby wycisnąć zostałby brulion A5 sto stron. Zawsze gdy dawałem poczytać fragmenty którejś z Dawnych Miłości rzucały mnie w krótkim czasie Przeklęte znaczki … Czytaj dalej

Opublikowano art | Otagowano , , , , , | 2 komentarzy

Inna wersja (***)

Dzieciom zdążyła nadać Imię narodzonej córce gdy poszła w tłum z zaciśniętą pięścią granat bez zawleczki plecak z Semtexem śrubami Niosąca Śmierć w Imię Wyższych Racji Biedy Wendety Braku Edukacji w Imię Racji Stanu Potężnych ich Pieniędzy Strachu co usprawiedliwia … Czytaj dalej

Opublikowano art | Otagowano , , , , , , , | 8 komentarzy

” Z opowieści szpitalnych” – Epilog

Dużo się zmieniło. Oddział. Kierowniczka, zwana zwyczajowo ordynatorem. System. Doszło kilka „certyfikatów jakości ISO”. Teraz płacą mi za nieleczenie. Mam przynosić zysk. – Wypisz ją. – Ma wyciętą tarczycę, nie zażywała tyroxyny przez miesiąc. – Nie będziemy tutaj leczyć tarczycy. … Czytaj dalej

Opublikowano art | Otagowano , , , , , | 5 komentarzy

z dna

gdy z Czeluści wyrzuci się ten ostatni diament wtedy można umrzeć

Opublikowano art | Otagowano , , , , | 5 komentarzy

Brak…połowy…mnie

Od zawsze czułem, że – kiedyś, w łonie matki – było nas dwóch. Dwa zarodki, dwie morule, blastule, dwie blastocysty, może nawet dwa płody…? Jeden obumarł, urodziłem się sam, jego wchłonęła tkanka matki, lub zniknął gdzieś w odchodach płodowych. Biologia … Czytaj dalej

Opublikowano art | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Bóg Miłosierny z toporem w dłoni

Psycholog z Polski, pracującej w Ekwadorze W Ameryce Łacińskiej cmentarze wyglądają zupełnie inaczej. Na prostych nagrobkach bardzo często są zdjęcia zmarłych. Zdjęcia wesołe, kolorowe. Wmurowane, czasem ktoś przyniesie nowe na karteczce, płowiejącej na słońcu i w deszczu. Kwatera dziecięca. Zdjęcia … Czytaj dalej

Opublikowano art | Otagowano , , , , , | 12 komentarzy